środa, 7 lutego 2018

na rzeczy

Zdjęcie użytkownika Kobieca logika.
Dzisiaj u mnie druga ,czuję się podobnie .Czy to możliwe żeby aklimatyzacja u mnie jeszcze  trwała ,przecież wróciłam tydzień temu ?
Byłam tam krótko ,a to jest mój dom ,mój klimat tu panuje .
Nie mam siły ,mówię źle czasami zdarza mi się bełkotać .Nogi mnie bolą ,jakby przeczulica zelżała ale ona tak ma czasem przycichnie ,a później wraca mocniejsza .Są dni kiedy do łazienki chodzę rzadziej ,zdarzyło się nawet ,że wytrzymałam 5 godzin .Wow !

Emil się przeziębił !
Nie to nie może być ,bez niego to wszystko się zawali .Przecież to filar naszej"drużyny"😍Wyciągam z apteczki wszystko co mam ,nie jest tego dużo ,no by się leczymy ......np .czosnkiem .
A pro po gdyby moją chorobę wyleczyć czosnkiem ,pewny Nobel !
To nie jest to ale czasem najprostsze pomysły są najlepsze i może warto o tym pomyśleć .Wiadomo wszak ,że są dwa uda albo się uda albo się nie uda ! 😏 


jak ktoś ma ....?



Włączyłam sobie reklamy wycieczek ,nie ,że pojadę po prostu z ciekawości , uuu do Grecji 2199 zł .Super ,1 osoba , jakby zeszli z ceny to kiedyś byśmy z mężem mogli pojechać .Teraz z przykrością muszę odmówić ,hahaha😂.
 Tylko sobie marzę .
 .Ostatnio oglądam torebki :
-co robisz ?(Emil )
-oglądam torebki w internecie (ja)
-to dobrze ,oglądaj sobie  😉😁 (Emil)

Chciałam Wam pokazać jeden z najgłupszych placów zabaw jakie widziałam na oczy.
Znajduje się on 4 metry od linii kolejowej ,trasa ta jest czynna ,pociągi tam jeżdżą co 20-30 minut ,a plac jest w ogóle nie zabezpieczony ,nie ogrodzony .
Specjalnie powiększyłam .
Oczywiście zawsze jakiś rodzic pilnuje bawiących się ale na prawdę niech ktoś włączy "rozum".

poniedziałek, 5 lutego 2018

jak?

-mamo ,a jak ja będę miał sm tak jak ty to będę chodził do szkoły ?

O matko ,zatkało mnie takie pytanie ,ja nie pojmę tego ,nie zrozumiem ile strachu jet w tym dziecku Co on sobie wyobraża jak widzi mnie w takim stanie .Jak mam mu wytłumaczyć ,żeby się nie lękał o siebie ?.Jak przeprowadzić z dzieckiem taką rozmowę ?Jak ?Jak?
Próbowałam mu tłumaczyć ale widziałam strach w jego oczach widzę jak się niepokoi gdy zauważy u siebie coś dziwnego .

-mamo ,chyba coś z moimi nogami !

Czy to możliwe?

Należy mi się za wczorajszy dzień!

Zdjęcie użytkownika Riposty zuchwałe i Ciekawostki niebywałe.

niedziela, 4 lutego 2018

Po co swary ,po co kłótnie

Akcja była .Meża brat znalazł monetę i ktoś powiedział ,że to złoto .Chłopaki (jeszcze jeden brat) już zacierali ręce .-Emil przyjdziemy do was mamy złotą monetę ,zobaczymy ile kosztuje !!😜😜
Zobaczyliśmy ,sprawdziliśmy i wiecie ile była warta ta moneta ..........całe 4 zł !!!!!!!
-😕😕😕😕😕😕😕😕😖😖😖😖😖😖
Szczęki nam opadły 😶😶😵😵😵
-dobra Emil to pożycz dwie dychy ,obiecałem  kupić torta dzieciakom 😩,a ty się tak nie ciesz(to do mnie) na wiosnę robię boisko do siatkówki ,i będziesz grała 😁
-😂😂👾👾

 Wstałam dziś lewą nogą😠naburmuszona ,wściekła na wszystko bez powodu ,ot tak ,bo mi się tak podobało .Warczałam ,grzmiałam ,rzucałam "zaklęcia",a Emil tak naturalnie i ze stoickim spokojem:
-ogórki do obiadu smażone czy pieczone ?😁
-😳
-😝😝😝
I mnie rozłożył .😵

piątek, 2 lutego 2018

Byliśmy tam ,naprawdę






Marzenia

http://www.medexpress.pl/prof-stepien-o-nowych-mozliwosciach-w-leczeniu-pierwotnie-oraz-wtornie-postepujacej-postaci-sm/69311

A mi mówiono co innego ,co lekarz to inna odpowiedź , a pacjent jest tak wprowadzany w błąd ,tak się nim kręci , że już nie wiadomo kogo i o co pytać ?
Pan doktor mówił , że może ,że jakoś ,że się uda wziął numer telefonu 2x razy i na tym się skończyło .Numer wzięła też pani dok. w Warszawie ,i pan dok. w prywatnej klinice ,i jeszcze 2 lekarzy ,i nikt ale to nikt nie dzwonił !!!!!!

Znów zdolna niesłychanie usunęłam swój wpis 😉
Pisałam o wyjeździe ,jak było na lotnisku .Może nie chcecie czytać ?.....ale i tak napiszę!
Otóż w Polsce na lotnisku dobrze było ,bo znałam język 😁,i tak przechodziłam wszystko wpuszczana  przejściami przez ,które nikt nie mógł przejść oprócz mnie i mojej rodziny , ponieważ oni byli moimi opiekunami .Nigdzie nie musieliśmy czekać ale normalnie wszystkie procedury przeszłam .
Proszę nie patrzcie krzywo na osoby niepełnosprawne ,które wchodzą bez kolejki ,, zakładam się ,że 100% tych osób wcale tego nie chce ,ja też .Wolałabym iść jak wszyscy niestety nie mogę , co chwilę ściskało mnie w gardle ,i szukałam pozytywów w danej sytuacji żeby się nie rozbeczeć .
Do samolotu zawieziono nas samochodem ,który się podniósł jak winda .Przygotowane dla nas (były jeszcze 2 osoby)oddzielne drzwi ,żebyśmy nie przeszkadzali innym ,i jeszcze wprowadzano nas do samolotu jako ostatnich . Przesiadłam się na taki wąski wózek ,a mój poszedł na bagaż ale za to się nie płaci .(w końcu wózek to moje nogi)😀
W Londynie się "pogubiłam językowo" spanikowałam i nic nie zrozumiałam ,pan bardzo powoli mówił ,i się uspokoiłam ,poszło jakoś😓😩.Na lotnisku i do wyjścia poprowadził nas inny pan ,kontrola dokumentów ,odebranie bagaży i koniec .Córcia z chłopakiem już czekała 😍

Kiedyś kiedy po raz kolejny byliśmy na lotnisku mówiłam do męża -
- chciałabym być jak Ci ludzie gdzieś polecieć ,zobaczyć jak to jest ,co jest tam dalej ?
I popatrzcie marzenie się spełniło wiem jak to jest lecieć ,wiem jak wygląda lotnisko z tyłu ,tylko jedno się nie spełniło ! Nie weszłam do samolotu po schodach , a chciałam zrobić jak na filmach .Wejść na schody , odwrócić się i pomachać .
Wszystkiego mieć nie można !
Ktoś kiedyś powiedział, że marzenia się spełniają tylko nie do końca tak jak chcemy !


czwartek, 1 lutego 2018

ludzie buszu ?

Byliśmy w parku (nazwy nie pamiętam) spacerowaliśmy ktoś karmił ptaki ,(choć jest zakaz ) .Biegało jakieś stworzonko po alejkach ,Emil (a było już ciemno) mówi
-Antek to chyba jeż ,choć zobaczymy ?!
Podeszliśmy bliżej i się okazało ,że to nie jest jeż tylko ....SZCZUR !!!!!
Biegał  po jedzenie którym ktoś karmił ptaki !! BRRRRR aż mnie trząchało ,nienawidzę szczurów .Na dodatek ja przechodziliśmy to on przebiegał nam drogę ,łooo matko .Wyszliśmy  stamtąd inną ścieżką ,żeby tylko go nie spotkać !   


To takie centrum dowodzenia u Ewelinki (tak to nazwałam ,bo w sumie nie wiem co to )wiem ,że tam włącza i włącza wodę ,ogrzewanie .
Bartek wszedł i 
-szukam lodówki !?? o jest 😁
-Bartek to nie to ,lodówka jest tam 😂
Za chwilkę wchodzi Antek 
-ooo zmywarka 😁
-😖😖👀
 Skąd myśmy przyjechali ,?Z buszu?????

wtorek, 30 stycznia 2018

Zdjęcie użytkownika Joanna Stypik.Jakie to piękne 😍😍

Udało się i jestem

Włączyli internet ,wróciłam ,jestem cała i zdrowa hahaha😂😂.
Teraz będę starała się nadrobić zaległości ale to powoli .
Wróciłaś? Skąd ?
A, byłam za granicą !!
Tak, odwiedziliśmy córkę w Londynie .Było super ,lecieliśmy samolotem pierwszy raz w życiu ,jeździliśmy autobusami i londyńskim metrem . Przeżyliśmy wiele albo i jeszcze więcej ,trudno to opisać .Przyzwyczajeni jesteśmy do swojego ,troszkę nudnego i ostatnio przeze mnie ograniczonego świata ,a tu wszystko takie inne ,takie nowe ,takie ....normalne dla innych .
Marzyłam kiedyś ,że może w końcu to my polecimy ,bo zawsze kogoś odwozimy na lotnisko .I się spełniło .Do końca nie było tak jak chciałam ,bo ja chciałabym iść ,wejść do samolotu po schodach na własnych nogach ale i tak było niesamowicie !!!!
Tak sobie pomyślałam ,że w sumie to takie banalne wejść ,tak to każdy może ,a ja byłam wwożona do samolotu jak jakiś vip .Wejście do samolotu specjalne ,specjalne też traktowanie na lotnisku,oczywiście wszystkie procedury musiałam przejść ale przejścia były tylko i "specjalnie" dla mnie .
Szczególnemu traktowaniu objęta była też moja rodzina ,mogli wszędzie iść ze mną .A w Londynie ....było świetnie ,było super ,było .....ach cuuuuuuuuuuudownie .😂😂😂😂
Byliśmy wszyscy razem jak za starych dobrych czasów.
Tak powinno być zawsze ale nie jest ale było i to jest piękne 💖💕😍.


Piszę na raty ,co chwila coś mnie odrywa od komputera .Nadrobię 😉 i zdjęcia wstawię ,🤞🤞

wtorek, 16 stycznia 2018

MISTRZ !!!!!!!!!!

Zapomniałam smacznego (czy w tamtym roku nie zrobiłam podobnego zdjęcia?)
EEE nie ,na pewno nie ,te są lepsze !!!😋😋😍 o ile to możliwe !!!!!!!!?
EMIL ,MÓJ MISTRZU!💘😍

DORWAŁAM ,😜

Cześć wszystkim dorwałam na chwilkę się do internetu ,😃 Długo nie mogę siedzieć ,odpiszę na komentarze później ,ok😉.
Chciałam coś napisać żeby nie wyjść z wprawy ,no i żebyście nie zapomnieli o mnie😉.
Rok zaczął się źle ,ale powinnam być do tego przyzwyczajona ,dzieje się tak już od jakiegoś czasu .Ponoć co się źle zaczyna dobrze się kończy ! Nie wierzę już w to powiedzenie.U mnie zły początek oznacza  też zły koniec .
Wspomnę tylko jeden rok gdy po ciężkim rzucie wróciłam ze szpitala ,zmarła na sm moja koleżanka ,ja rozpoczęłam rehabilitację po której miało być lepiej ,a było ...gorzej ,i znów szpital i zmarła moja druga koleżanka .Ja już prawie nie chodząca ,pół roku przerwy nowy rzut ,rehabilitacja i koniec roku ,rzut ,szpital,sterydy i .........lepiej już milczeć .😢
Ile można się podnosić ,ja zawsze wstaję ,otrzepuję kurz i ..upadam znów ,więc znów wstaję i ...😞
Oj tam ,nie po to dorwałam internet żeby narzekać !!!!!!!!!

Gramy z Antkiem w milionerów:
Antek : pytanie za 500zł - kto powiedział te słowa "milcz albo powiedz co jest lepsze od milczenia"
Pitagoras lub Talez z Miletu (nie wiem czy taki był ale dobra)
- pewnie Pitagoras ,bo tego drugiego nie znam chyba ,że masz jeszcze jakiś?
-nie ale dobrze ,masz 500,teraz gwarantowany 1000 :jak mówisz na kota?
-eee no bez jaj to jest za proste ,za 500 jakiś Talerz ,a tu ? wiadomo ,nie chcę żadnych podpowiedzi -MENDA i czasami MENDA POSPOLITA !!!!!!
-dobrze !!!!!😃 masz gwarantowany 1000 co z nim zrobisz ?
-jak co !? WYDAM !!!!!!!!!😜

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Karczmarek Katarzyna Anna
Witam, nazywam się Katarzyna Anna Karczmarek mam 42 lata. Jestem żoną i matką trójki dzieci. Zaczęłam chorować w 2008 roku ale nikt nie mógł stwierdzić co mi jest. Były podejrzenia, że to SM i w końcu w 2011 po wielu pobytach w szpitalu potwierdzono diagnozę SM -stwardnienie rozsiane (sclerosis multiplex).Choroba przewlekła, na dzień dzisiejszy nie uleczalna. Załamałam się rodzina i przyjaciele mi pomogli, i pomagają do dziś choć nie jest łatwo. Jeszcze chodzę ale tylko z chodzikiem i bardzo krótkie odległości 20 metrów, na dłuższe wyjścia jeżdżę na wózku.
SM to droga choroba. Nie stać mnie na leki, witaminy, sprzęt do rehabilitacji czy na wyjazdy rehabilitacyjne. Wszystko kosztuje i tu ośmielam się prosić Was o pomoc. Każda złotówka będzie bardzo pomocna i razem pomożecie mi stanąć na nogi. Mam jeszcze wiele marzeń chciałabym iść na spacer z mężem, marzę o przejażdżkach rowerowych, ale żeby tak było muszę polepszyć swój stan.
Proszę pomóżcie !

POMÓŻ MI MIERZYĆ SIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ

Przekazując 1% podatku lub darowiznę Fundacji Avalon z dopiskiem Karczmarek, 2794 pomagacie mi Państwo w codziennych zmaganiach oraz w walce z chorobą.